piątek, 16 marca 2012

pieszo...




się wybrałam do parku... wiosna aż miło... tyle, że jak dla mnie... za gorąco... od razu... umęczyłam się nieziemsko... (podobno to dobrze dla mojego ciśnionka i cholesterolu... :o )
jezioro jakoś tak ładnie wyglądało... wcale nie zanieczyszczone...
i znalazłam pszczółkę jak zapylała...
i bazie... ino rosły trochę pod słońce...
wiosna jest... :)

sobota, 3 marca 2012

przedwiośnie...






jest... wreszcie jest... przedwiośnie w naszym lesie... :)
jeziorko jeszcze zamarznięte... ale samoloty już latają po niebie... hehehe
łabędzie się migdalą... hehehe
"dzięcioł w drzewo stukał..." a Ela przypozowała w zieleni... :)

poniedziałek, 27 lutego 2012

baloniki...





nasze miasto pomalutku zamiast parowozami.... będzie balonikami słynne...
najpierw nadleciał jeden... nowiutki [ten bardziej zielony :) ] ... a później wychynął drugi... już nam wcześniej znany... szkoda, że ten czerwony nie latał... byłoby cudnie...
wiosna idzie... ani chybi... idzie...

niedziela, 26 lutego 2012

z cyklu: przez szybę...


kilka minut obserwowałam walkę ciemności i światła... oczywiście przez szybę... bo jeszcze zimno... ale już niedługo...
wiosna idzie... :)

środa, 22 lutego 2012

nie kumam...


Są pewne rzeczy na tym świecie, których nigdy nie zrozumiem...
do jednych z nich należą faceci... nie wszyscy prawda... ale...
no nie zrozumiem... i koniec...

środa, 15 lutego 2012

śnieżek...


śnieżek jest od tego, żeby śnieżył...
i nawet balkonik muszem odśnieżyć :hehehe
tylko dlaczemu jest plus na skali?... :(

wtorek, 7 lutego 2012