niedziela, 10 lutego 2013

Wolsztyn Cup 2013 :)

... że moje miasto parowozami stoi, to wie cały świat...
ale pomalutku to chyba przeszłość się robi... niestety...
a przyszłość?... ostatnie dwa dni pokazują, że jest szansa...
8 jednego dnia i 9 (dołączyła w sobotę Beata Choma - zdobywczyni Balonowego Pucharu Świata Kobiet; laureatka wielu ogólnopolskich zawodów balonowych) drugiego... (startowały z Powodowa - zdjęcie zapożyczone od Ł.)




gdyby tylko jeszcze aura bardziej sprzyjała... nieźle wymarzłam spacerując wokół onej łąki z pomarańczowym krzyżem


wypatrując z której strony nadlecą...




a one nadleciały... do celu markerem (jakim markerem? jakąś kiszką...) porzucali... i poleciały...
by po krótkiej przerwie na kawę :D... powrócić...
poustawiali się na łące i zaczęło się pompowanie powietrza do wnętrza... i ogrzewanie, co by dumnie balon w balon pokazać swoje piękno... siłę... a jak cieplutko było :)




a w sobotę raniutko o mało przegapiłam... nieeee...
szalały wokół wieży :)


po południu nastąpił zmasowany atak na ulicę naszej babci :)


było pięknie... wyniki i inne zdjęcia tutaj
https://www.facebook.com/events/532433190121477/

wtorek, 1 stycznia 2013

Nowy...

Do Siego Roku :)
wyjątkowo doczekałam północy...
w ciemność rozświetloną fajerwerkami... i ciszę zakłócona również onymi...
szeptałam życzenia dla Wszystkich bliskich sercu i dalekich odległością...





PS.aparat sobie odpoczywał w szafce... a telefonkiem wyszło... jak wyszło :D
Do Siego Roku!

środa, 26 grudnia 2012

JL... mm :(

mój ulubiony portal pada... nawet żeby przyjaciółkom pokazać fotkę muszę wstawić np. tutaj i potem dodać jako obrazek... istny cyrk...
szkoda... nie lubię jak mnie się robi w konia...
wrrrrrrrrrrrrr :D
już niedługo będzie mm...
ale puki co zdrowie moich Dziewczynek :D


piątek, 14 grudnia 2012

tradycja...

w rodzinnym domu tradycją było, że Mamusia robiła je we Wigilię...
ale jak człowiek pracuje... sorry :) pracował... to trzeba było wcześniej i zamrozić... i tak mi zostało...
mówię o pierogach na wigilię z farszem rybno-grzybowym... a i ciasto też inne... z gotowanych dzień wcześniej pyrek :D
jestem ciekawa czy jeszcze ktoś takie robi ?

wczoraj narobiłam... hohohoho :)




a to już porcja na wczoraj... (tylko niektórzy się nie załapali... szkoda:( )


no i oczywiście kotleciki z reszty farszu :)


[podzielę się przepisem... a co? :)

Farsz do pierogów wigilijnych.

3-4 filety (mintaj) ugotować w wywarze z jarzyn (jak na zupę rybną)
½ bułki namoczyć
Średnią cebulę przesmażyć lekko osoloną
Suszone grzybki namoczyć i ugotować w małej ilości osolonej wody z cebulką
Można dodać smażone pieczarki

Mięsko+ bułka + grzybki + cebula przekręcić przez maszynkę dodać jajko, sól, pieprz, majeranek(trochę) i dobrze wymieszać. (przed ugotowaniem ma lekko gorzkawy smak – od grzybków).
Nakładać na ciasto i formować pierożki…

Smacznego.]

niedziela, 9 grudnia 2012

sypie...

już kilku dni... sypie śnieżek... mrozi mrozik...
znaczy zima przyszła... tylko dlaczemu już?
Święta będą po wodzie?, czy się utrzyma?
z sobotniego łażenia :)
najpierw ranna szadź...


i choinki po sąsiedzku...


popołudniowe zimowe... mroźne... słonko :)


a teraz (znaczy niedziela wieczór... ok. 19-ej) że śnieg? (bo nie wyłączyłam lampy :O)



piątek, 23 listopada 2012

dobranoc :*

i pośmiałam... i nawzruszałam... się dziś...
od dawna wiem, że mam coś więcej dzieci, niż mam...
rodzone osobiście dwoje... Córeczka i Synuś
najukochańsze :)


ale te wirtualne też kocham i gdybym tylko miała możliwości...
ale Wy wiecie :*:*:*:*

niezmiennie pięknej nocy Wszystkim moim córeczkom i synkowi :*


Ela idzie spać :D
PS.w sumie... to zamierzone... :D

czwartek, 22 listopada 2012

...

22.11.
tego dnia każdego roku po 2001...
ta róża jest dla Ciebie Mamusiu...



i co z tego, że już tyle lat?
i co z tego, że ja mam tyle lat?
i co z tego?
nadal tęsknię...